środa, 8 sierpnia 2012

Obraz 17.
Pada deszcz. (obraz zwyczajnych polnych kamieni omywanych przez wodę)
Kamienie powoli przesuwają się tworząc magiczny krąg. Przez chwilę soją w skupieniu. Spływają z nich wszystkie barwy. Nagle jeden z nich chrząka. Wszystkie karcą go wzrokiem. Przestępują z nogi na nogę.

wtorek, 7 sierpnia 2012

Obraz 16
Dyskobol:
-          Ja już mam dosyć tych zmian. Znowu chce być sobą, ciągłe dopasowywanie się do kompozycji – straszna robota.
Myśliciel:
-          Nie gadaj tylko się przesuń, bo znowu przyjdzie i zacznie od nowa malować. To już czwarty kolor. Więcej nie wytrzymam.
Psyche:
-          Najgorsze to jest to skrobanie (zdrapuje z siei farbę, próbuje się umyć)
Talia:
- Hej, przestań … to łaskocze
 Wenus:
- nie marudź, nie chce zejść
Wenus pomaga Talii się umyć w strumyku, polewa jej plecy wodą
Talia:
- EJ !! zimna !
Wenus :
- och ! przestań się wiercić !
Dyskobol:
-          A to wszystko przez to, że źle w kręgu się ustawiliśmy
Myśliciel:
- Dobrze
Dyskobol:
-          Jak dobrze? Gdyby tak było to przysłali by nam rzeźbiarza a nie malarza
Psyche:
-          Dobrze -  wszystko zgodnie z instrukcja, tylko teraz zamiast rzeźbić malują, taka moda
Myśliciel:
- Znowu ta moda i moda. Trzeba będzie czekać na deszcz. Pamiętajcie jak tylko zacznie padać znowu układamy magiczny krąg.
Talia:
- I co teraz przyjdzie?
Dyskobol:
- A, kto to wie.
Obraz 15
Kamienie we wszystkich możliwych kolorach trochę jak abstrakcyjny obraz Kandyńskiego siedzą  na łące. W trakcie prowadzonej rozmowy  jednocześnie zmieniają swoje ułożenie, tworząc następny abstrakcyjny układ.

poniedziałek, 6 sierpnia 2012


Obraz 13
Robi się żółto od dźwięków fortepianu

Psyche:
  • To on. Podobno ilekroć nadchodzi zmieniają się kolory w otoczeniu i słychać dźwięki różnorodnej muzyki.

Dyskobol słysząc to robi zniecierpliwioną minę, nagłe patrzy na dziewczynę i zamiera ze zdumienia

Dyskobol :
  • To fascynujące jesteś cały żółty

Kamienny ludek 1:
  • A Ty czerwony

Kamienny ludek 2
  • Niebieski

Kamienny ludek 4:
  • Zielony

Kamienny ludek 5:
  • Pomarańczowy

Wszystkie tańczą.

Kamienny ludek 2:
  • Stać się wcieleniem transcendencji. Być nieosiągalną dla nikogo.

Pobrzmiewa odgłos fletu.

Psyche:
- Żółć – która niesie radość ludziom

Wenus:
  • Uwaga do akcji wkracza burżuazyjna zieleń. Dostojna, pełna powagi i rozsądku. Dająca poczucie pewności i uspokojenie zmysłów.

Słychać fanfary.

Dyskobol:
- Przywołuję namiętną czerwień, która obudzi każdego... nikt nie będzie już spokojny od tej pory niech wszystko pulsuje jak krew w żyłach...

Powoli pojawia się głos skrzypiec wraz z kolorem białym.

Talia:
- Aż do całkowitego zaniku barwy…

Obraz 12

Psyche:
  • Cisza, ktoś idzie

Talia:
  • Może to on

Dyskobol :
  • Nie to nie on

Talia:
-On

Wenus:
-Nawet jeżeli to on to i tak nas przeoczy, potraktuje jako zwykłe polne kamienie


Obraz 11
Skrzaty nudzą się. Wenus przegląda się w strumyku, Dyskobol i Talia rzucają do siebie (coś podobnego do frisbee), myśliciel siedzi zamyślony Psyche huśta się na gałęzi drzewa. Zaczyna się rozglądać.

Psyche :
  • Powiedział, że przyjdzie

Wenus :
  • A jeżeli to nie prawda. Jeżeli powiedzieli tak żebyśmy nie przestawali czekać

Dyskobol :
  • Jeżeli teraz wybrał inne kamienie. Piękniejsze, ciekawsze, oryginalniejsze, szlachetniejsze. Jeżeli dla niego nie jesteśmy nic warci.


Myśliciel :
  • To nie możliwe przecież istnieje coś takiego jak tradycja, wieloletnie doświadczenie w reprezentowaniu różnych prądów w sztuce. A wiara w metafizyczne znaczenie, czasu i przestrzeni, która teraz uobecnia się w nowoczesnym pojmowaniu formy i koloru

Psyche :
  • A ten znowu filozofuje

Dyskobol :
  • Tak jakby od tej filozofii świat się zmieniał. A tu nic kamienna stagnacja

Myśliciel :
  • Ja przepraszam a Blue Stones, Błękitny krąg w Stonehenge, Głazy dolerytowi, Głazy dolerytowe są nadal przyczyną wielu domysłów. Od dawna sądzono, że pochodzą z gór Prescelly w południowej Walii, o czym świadczy ich skład skalny, Nieborowskie baby z XII wieku, Podobno przyłożyły swoją rękę do tego istoty z kosmosu, wykorzystując Stonehenge jako lądowisko dla swych kosmicznych pojazdów… Zasada wewnętrznej konieczności, harmonia formy i barwy prowadząca do doskonałości, świętości , używanie ewangelicznych talentów będących oddziaływaniem martwej natury na oko i ucho

Kiedy opowiada inne kamienie słuchają w osłupieniu, każdy odchodzi do świata własnej wyobraźni (tak jakby opowiadał bajkę). Wyobrażają sobie siebie jako kosmitów, widzą siebie w statku kosmicznym jako zielonych ufoludków. Wyobrażony obraz się rozmywa, widzimy zasłuchane twarze z otwartymi z wrażenia ustami, szeroko otwarte oczy wpatrzone w Myśliciela.

niedziela, 5 sierpnia 2012


Obraz 10
Kamienne ludki wygrzewają się na słońcu.

dyskobol:
- Nie pamiętam

Myśliciel :
- Mmmm

Dyskobol :
- Nie pamiętam, jaki chcę być

Talia :
- Nie wypada nie pamiętać

Myśliciel:
- Niby tak, ale ja też zapomniałem

Talia :
- Takie zapomnienie jest bardzo niegrzeczne

Dyskobol :
- Mały, niby tak, ale jeszcze doświadczysz, ze życie kamieni jest wieczne

Talia :
- Wieczne?

Myśliciel :
- Tak wieczne- Piszą na Tobie „Wieczny odpoczynek „Wieczny pokój jego cieniem”

Wenus :
-Nie strasz małego

Psyche :
- Nie pamiętać wiecznie – to jakby zapomnieć własną pamięć

Wenus :
- To zaszczyt

Talia :
Trwał w swej niepamięci

Myśliciel:
- Spokój jego kamiennej duszy

Dyskobol :
- Boli głowa

Psyche / Wenus :
- Milcz. Nie w tej chwili, kiedy pamięć się utrwala.

Wszystkie kamienie milczą. Po chwili.

Skrzaty milczą, po chwili zasypiają