środa, 8 sierpnia 2012

Obraz 18
Łąka skrzaty suszą się, Wenus wyciska wodę z włosów, Psyche potrząsa głową, Talia wyciera wodę w twarzy, suszą części garderoby.

Psyche:
- Tak niech deszcz i wiatr odznaczy na mnie swoje piętno. Wtedy położę się na łące. Będzie przechodził jakiś ambitny młody człowiek. Usiądzie na mnie. Dostrzeże. Opisze i wstawią mnie do muzeum.

Dyskobol / Mędrzec:
- Muzeum – też mi wolność. A byłeś kiedyś w muzeum. Siedzisz w tłumie samych doskonałości. Zza dnia nikt nie zwraca na ciebie uwagi. A w nocy wszyscy się kłócą, kto ważniejszy i opowiadają długie i nudne historie, tak maja powiedziałeś oparte na tradycji. Najważniejsze to godnie się zestarzeć.

Talia:
- A jak tak bardzo chciałbym być inny. Tak chciałbym by było mnie widać w całej okolicy. Wszystkie dzieci by przybiegły i bawiły się koło mnie.

Wenus:
- Słyszę dziwne odgłosy.

Kamienie słuchają

Psyche:
- Zdaje ci się, to tylko wiatr szumi pośród drzew i kropelki rosy spadają z liści drzew wprost w poetycką zieleń traw. Sarna o poranku pokonuje ścieżki.

Dyskobol:
-. Zaczyna się. Szybko ustawiamy się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz